Autor Wiadomość
Kamil Bartoszek
PostWysłany: Pon 23:17, 19 Lis 2007   Temat postu:

alez mie ma za co, pragne stwierdzic iz druh rowniez dokonywal tego jakze udanego zakupu Smile
mariusz
PostWysłany: Pon 17:12, 19 Lis 2007   Temat postu:

tylko tym razem patczie co kupujecie, zeby nie kupic warzyw na patelnie, hehehe, ale zjanie było. bardzo fajnie wspominam ten biwak. dziekuje:)))))))))
Kamil Bartoszek
PostWysłany: Pon 16:08, 19 Lis 2007   Temat postu:

a jak dla mnie to w kuchni z Mariuszem bardzo wesolo wogole pomimo tych trudnych warunko na tym biwaku było bardzo ale to bardzo wesolo hehe Smile
sabina
PostWysłany: Sob 21:32, 17 Lis 2007   Temat postu:

heheh mariusz gotowac to raczej nie nie chcemy cie w kuchnie przez te wrzaski a tak to mi tez sie podobalo jak sie parzyles a tak wogule to ja mam pamiatke po tym biwaku ktura raczej mi nie zawjdzie bardzo ladna blizna na rece poparzona hehh :Sad(Sad: az wtyd ze dziewczyna taka reke ma ale cóz takie zycie (ale i tak milo wspominam tem biwak - zimowisko heheh a moze obóz przetrwania) ale pamietajcie najpierw jedzcie sprawdzic zawsze miejsce no tak na przyszlosc dla wszytkichbo potem za dużo papierówek rosnie w lasei hehe
mariusz
PostWysłany: Sob 16:46, 17 Lis 2007   Temat postu:

a bede mogł gotowac? bardzo mi sie spofobało kucharzenie, szczególnie gdy rzucałem pokrywka od garnka, kiedy sie oparzyłem lub gdy ogien był za duzy, zjanie było,
sabina
PostWysłany: Sob 14:58, 17 Lis 2007   Temat postu:

tez mi sie wydaje ze tak sie nazywaja ale mam nadzieje ze juz pojedziemy w nieco lepsze warunki chociaz w szklarnie bylo duzo przygód i wogóle posmialam sie z mariuszem w kuchni heheh nio czekam w tym roku chociaz niewiem czy bee mogła jechac i to jest jeden z powodów rozpaczy SadSad(: Sad
Kamil Bartoszek
PostWysłany: Czw 17:11, 15 Lis 2007   Temat postu:

chyba tak ale najlepiej spytaj br. Rafala, niestety w tym roku beda nieco wyzsze standardy
mariusz
PostWysłany: Czw 17:00, 15 Lis 2007   Temat postu:

w ym roku tez jedziemy w podobne miejsce do Szklarni? jesli tak to ciekawe czy brat Rafał też pojedzie. kamil jak sie nazywały te grzyby? grzyby papierówki?
Kamil Bartoszek
PostWysłany: Pon 23:17, 29 Paź 2007   Temat postu:

misie to sa w lesie:) na pewno im sie spodoba
tylko nie wiem jak pozniej bedzie z frekwencjana zbiorkach u Ciebie
mariusz
PostWysłany: Pon 21:46, 29 Paź 2007   Temat postu:

mis ie bardzo podobał, w tym roku chce pojechac tam z zuchami na zinowisko, sadzicie ze dadza rade? chce wziasc tez rodziców, zeby nam gotowaki i dokładali do pieca. co o tym sadzicie? dobry pomysł?
Kamil Bartoszek
PostWysłany: Sob 22:22, 27 Paź 2007   Temat postu:

ale przynajmniej jest co wspominac bylo ciekawie i smiesznie:)SmileSmileSmileSmile
i na wet pizdziawka jet ekscytujaca:) Very Happy
Jacek
PostWysłany: Sob 21:43, 27 Paź 2007   Temat postu:

pizdzialo cholernie, a najgorzej z dolkiem od srania bo tyłek mrozilo Tongue out (1)
Kamil Bartoszek
PostWysłany: Sob 22:25, 17 Mar 2007   Temat postu:

haslo bylo;jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma. naprawde bylo super pizdzialo nie bylo sracza moj to byl najlepszy wyjazd

Powered by phpBB © 2001/3 phpBB Group